Biuro Porad Prawnych
Oskar Zacharski

ul. Żwirki i Wigury 33/43
26-600 Radom

NIP: 7962987711

600 784 526

o.zacharski@bppz.pl

Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI?

Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI

Obrazy tworzone przy użyciu sztucznej inteligencji coraz szybciej trafiają do biznesu. Firmy wykorzystują je w reklamie, e-commerce, social mediach i materiałach sprzedażowych. Wraz z tą zmianą wraca jedno podstawowe pytanie. Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI i czy taki rezultat chroni prawo autorskie?

To nie jest wyłącznie spór teoretyczny. Od odpowiedzi zależy zakres ochrony, poziom ryzyka i możliwość komercyjnego korzystania z grafiki. Właśnie dlatego temat AI a prawo autorskie stał się dziś ważny nie tylko dla prawników, lecz także dla firm i twórców.

Zapraszamy do współpracy

Szczegółowe informacje o ofercie i warunkach współpracy można uzyskać telefonicznie lub wysyłając zapytanie za pomocą formularza kontaktowego.

Sam wygląd obrazu nie rozstrzyga sprawy

Wiele osób patrzy na gotowy obraz i od razu zakłada, że ma do czynienia z utworem. Taka intuicja bywa błędna. Obraz może wyglądać oryginalnie, estetycznie i profesjonalnie. To nadal nie wystarcza.

Prawo autorskie nie chroni każdego atrakcyjnego rezultatu. Najpierw trzeba ustalić, czy człowiek wniósł do niego twórczy wkład. To właśnie ten element decyduje o ochronie. Sam efekt wizualny nie odpowie na pytanie o autora.

Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI

Prawo autorskie wychodzi od prostego założenia. Twórcą jest człowiek. System, model ani narzędzie nie mają statusu autora.

To oznacza, że samo użycie AI nie tworzy jeszcze praw autorskich. Nie wystarczy też wpisanie promptu, wybór stylu albo wskazanie inspiracji. Prawo chroni sposób wyrażenia, a nie sam pomysł. Jeżeli użytkownik tylko uruchamia proces, nie zawsze można przypisać mu autorstwo gotowego obrazu.

Dlatego odpowiedź na pytanie, kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI, zależy od konkretnego przypadku. Trzeba zbadać, jak powstał rezultat. Trzeba też ustalić, jaką rolę odegrał człowiek.

Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI

Prompt nie daje automatycznie praw autorskich

To jeden z najczęstszych błędów w praktyce. Użytkownik wpisuje rozbudowany prompt i uznaje, że stworzył utwór. Z prawnego punktu widzenia sprawa wygląda bardziej złożenie.

Prompt może mieć znaczenie. Może porządkować kierunek pracy narzędzia. Może też świadczyć o pewnej koncepcji. Nadal nie przesądza jednak o autorstwie. Kluczowe pytanie brzmi inaczej. Czy użytkownik ukształtował finalną postać obrazu w twórczy i indywidualny sposób?

Jeżeli użytkownik nie wpływa twórczo na ostateczny kształt obrazu, samo wydanie polecenia nie wystarcza do przypisania mu autorstwa. To właśnie w tym miejscu widać podstawowy problem prawny związany z relacją między AI a prawem autorskim.

Kiedy AI jest narzędziem, a kiedy samodzielnie generuje obraz

Nie każdy przypadek wygląda tak samo. Czasem człowiek używa AI jak zaawansowanego narzędzia. Kieruje procesem, wybiera warianty, odrzuca wyniki i dopracowuje rezultat. W innych sytuacjach system sam tworzy obraz, a udział człowieka ogranicza się do wydania komendy.

Ta różnica ma duże znaczenie prawne. W pierwszym wariancie łatwiej mówić o twórczym wkładzie człowieka. W drugim będzie to znacznie trudniejsze. Dlatego prawa autorskie do obrazów AI wymagają złożonej i kompleksowej analizy całego procesu. Dwa obrazy mogą wyglądać podobnie. Jeden może jednak mieć inny status prawny niż drugi. O tym nie decyduje estetyka, tylko sam przebieg jego tworzenia.

Co jeśli nie da się wskazać twórcy

Tu pojawia się najbardziej niewygodny wniosek dla rynku. Jeżeli człowiek nie wniósł twórczego wkładu, obraz wygenerowany przez AI może nie korzystać z ochrony prawa autorskiego. W takim przypadku trudno mówić o autorze w klasycznym sensie.

To ma realne skutki biznesowe. Firma może zapłacić za przygotowanie grafiki. Może wdrożyć ją do kampanii i komunikacji marki. Nadal nie zyska pewności, że dysponuje wyłącznym dobrem niematerialnym. Właśnie dlatego prawo autorskie obrazów AI ma dziś tak duże znaczenie praktyczne.

Kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI
Obrazy wygenerowane przy pomocy narzędzia DALL-E

Kiedy AI może być twórcą

Nie warto także popadać w drugą skrajność. Użytkownik AI nie traci z góry szansy na status twórcy. Może go uzyskać, ale tylko wtedy, gdy jego udział jest realny i twórczy.

Taka sytuacja może wystąpić wtedy, gdy człowiek aktywnie prowadzi proces. Dobiera kolejne warianty, zmienia założenia, koryguje kompozycję i wpływa na ostateczny kształt obrazu. Wtedy jego rola nie sprowadza się do technicznego uruchomienia narzędzia. Wtedy można rozważać autorstwo.

Nie da się jednak zbudować jednej prostej reguły dla wszystkich spraw. Prawo autorskie a sztuczna inteligencja wymaga oceny konkretnego stanu faktycznego.

Cudze prawa nadal mogą pozostać w tle

Autorstwo nowego obrazu to tylko część problemu. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy w tle nie pojawiają się prawa osób trzecich. Ryzyko rośnie zwłaszcza wtedy, gdy użytkownik korzysta z cudzego zdjęcia, ilustracji albo grafiki jako materiału wejściowego.

Jeżeli w wyniku końcowym pozostają rozpoznawalne elementy cudzego utworu, problem nie znika. Nie wystarczy powiedzieć, że obraz stworzyła AI. Taki argument nie wyłącza kwestii ochrony cudzej twórczości.

To ważna uwaga dla firm. W praktyce większe ryzyko może czasem wynikać nie z braku własnych praw, lecz z naruszenia cudzych.

Najważniejszy wniosek dla biznesu

Najuczciwsza odpowiedź na pytanie, kto jest autorem obrazu wygenerowanego przez AI, brzmi, to zależy od procesu tworzenia. Nie wystarczy obejrzeć gotowy obraz. Nie wystarczy też ustalić, kto wpisał prompt. Trzeba sprawdzić, czy człowiek rzeczywiście nadał rezultatowi twórczy charakter.

Jeżeli tak, można rozważać ochronę. Jeżeli nie, obraz może pozostać poza klasycznym reżimem prawa autorskiego. Z perspektywy biznesu to kwestia bardzo praktyczna. Wpływa na bezpieczeństwo korzystania z treści, model współpracy z wykonawcami i ocenę ryzyka przy używaniu narzędzi generatywnych.

Dlatego ocenę statusu prawnego obrazu generowanego przez AI warto przeprowadzić przed jego publikacją lub komercyjnym wykorzystaniem, a nie dopiero wtedy, gdy pojawią się wątpliwości lub spór.

| Redakcja BPPZ.pl